Ślad poznańskiego Ratusza pojawia się w średniowiecznych dokumentach datowanych na 1310 rok. To z nich dowiadujemy się, że budowa ratusza została ukończona ok. 1300 roku, kiedy w regionie panował Wacław II Czeski. Poznański Ratusz był wtedy jednopiętrowym gotyckim budynkiem wzniesionym na planie kwadratu. Dziś jedyny ślad po tamtej wersji Ratusza to piwnice. Dwieście lat później Ratusz został rozbudowany. Znaną nie tylko poznaniakom wieżę wzniesiono na przełomie XV i XVI wieku.

Wkrótce jednak Ratusz ucierpiał w wyniku pożaru, który wybuchł w mieście w 1536 roku. W 1550 poznańska Rada Miejska podpisała kontrakt na zupełną przebudowę, połączoną z rozbudową ratusza. Za rozbudowę odpowiadać miał tesyński architekt, Jan Baptysta di Quadro z Lugano. Di Quadro podwyższył budynek o jedną kondygnację, rozbudował w kierunku zachodnim, dodał attykę i trzykondygnacyjną loggię. Z okazji tego remontu zamówiono u mistrza ślusarskiego Bartłomieja Wolfa nowy zegar, który posiadał trzy pełne tarcze i jedną półtarczę oraz "urządzenie błazeńskie, mianowicie koziołki". Oto geneza sławnych koziołków. Dla każdego poznaniaka przywiązanego do symboli miasta ważną informacją jest ta, iż zegar zainstalowano w 1551 r. Niestety, los ówczesnego zegara nie miał być do końca szczęśliwy, i tak w 1675 r. wieża, zegar i koziołki uległy zniszczeniu przez piorun. Wieżę odbudowano w w 1690 r. i teraz pięła się już na 90 m. w górę. Niestety nie był to początek spokojnych losów wieży – już w 1725 roku hełm wieży został zniszczony przez huragan. Pod koniec XVIII wieku, dzięki staraniom Komisji Dobrego Porządku, poznański ratusz poddano gruntownej renowacji. To właśnie wtedy otrzymał on kształt, który prezentuje dziś. Wieżę, której historia nosiła ślady tylu tragedii, zwieńczono klasycystycznym hełmem projektu Bonawentury Solariego, a wykonania Antoniego Höhne. Na szczycie umieszczony został biały orzeł (rozpiętość skrzydeł 2m, wysokość 1,8 metra). Na wschodniej elewacji Franciszek Cielecki namalował wizerunki królów z dynastii Jagiellonów, a pod wieżyczką środkową umieszczono kartusz z królewskimi inicjałami SAR (Stanislaus Augustus Rex).
Następny poważny remont czekał Ratusz w latach 1910-1913. Wtedy to zniszczono renesansowe polichromie, które zastąpiono czarnym boniowaniem, uznając, że nie przystoją "poważnemu charakterowi
miasta północnoniemieckiego". W 1913 r. na wieżę powróciły koziołki. Podczas walk o Poznań w 1945 r.
ratusz odniósł poważne straty - wieża zawaliła się aż do podstawy, a wnętrze uszkodził wybuch bomby
fosforowej. Renowacja odbyła się w latach 1945-1954. Oprócz przywrócenia renesansowego charakteru
elewacji, dodano również element nowej epoki w historii Polski... A mianowicie na attyce zostały dodane
cytaty z Konstytucji PRL. Orzeł, który przetrwał II wojnę światową w ukryciu, powrócił na wieżę w 1947 r.
Najnowsza historia Ratusza (remont 1992-2002) to próby przywrócenia jego wyglądu takim, jakim był w
projekcie J. B. di Quadro . Koziołki niezmiennie bodą się codziennie o godzinie 12.
Różnego rodzaju legendy związane z Ratuszem Poznańskim krążą wśród ludu. Legenda o koziołkach mówi,
iż gdy mistrz ślusarski Bartłomiej ukończył swój zegar z koziołkami i miał go zaprezentować radzie miasta,
miano wydać ucztę ku czci możnych panów. Przygotowując się do uczty, pewien nieuważny młody kuchcik
spalił sarnią pieczeń. Ponieważ bał się, że błąd wyjdzie na jaw, ukradł na podmiejskiej łące dwa młode
koziołki. Nie udało mu się jednak sprawy zatuszować, gdyż koziołki uciekły z kuchni i wbiegły z impetem na
ratuszową wieżę! Ku uciesze gości zaczęły trykać się rogami. Inna wersja legendy mówi, że to koziołki
zwróciły uwagę zgromadzonych na malutki pożar, od którego mogło spłonąć miasto). Rozbawiony wojewoda
darował winę kuchcikowi, koziołkom życie, a mistrzowi Bartłomiejowi nakazał dołączyć do mechanizmu owo
"urządzenie błazeńskie".









